Torpedówki

Plany doszczętnie storpedowane mięsem armatnim
pędzącym przez świat jak torpedówki
zasilane na dynamo działają tylko w ruchu
widać w te koncepcje nigdy nie zainwestowano
kolebią się bezzałogowym miejskim busem
niczym perpetum mobile własnej nieudaczności
kruchość torpedami w słabość przeinaczona
taka subtelność podstawiona do wzoru pędu
jakby do luku torpedowego wsunąć nadętą rozdymkę
i liczyć na mało toksyn w nadobnym rozbryzgu
albo watahę pocisków wycelować w szczeniaczka
który po wzięciu pod włos okaże się hardym zwierzęciem.

 

WIERSZ POCHODZI Z TOMIKU „POEZJA PĘKŁA”

Bobki w celofanie pakowane próżniowo

bobki

WIERSZ POCHODZI Z TOMIKU „POEZJA PĘKŁA”

W klatce Bretona płonie serce

Autor szuka doskonałości, ale jakże inaczej, dokładniej. Uczy, wskazując wady. Każdy wiersz ma ukryty podmiot liryczny …ukryty za szczelnymi żaluzjami wersów wypełnionych mocnym słowem. Ale za murem słów ktoś wrażliwy szuka stale sensu i tej zwyczajnie ludzkiej miłości. Ujawnia się pod koniec tomiku i ja oddycham z ulgą. Autor jest wrażliwy, opanowany /i erudyta i bojownik/, którego rozpiera młodość i nęci zmiana świata, myślę, że na lepsze. „Milczące obrazy trwania” to jakby jedyne odsłonięcie siebie. Całe to ożebrowanie, ostre żaluzje nie dopuszczające światła do wewnątrz, zmuszają do wędrówki labiryntami pojęć, zwątpień, irytacji. „Milczące obrazy trwania” odsłaniają sens tej poezji. To jakby w klatce Bretona /azbestowej zresztą/ płonęło serce.

Recenzja autorstwa Zdzisławy Górskiej, aby przeczytać więcej kliknij w obrazek.zg

Zawiłości bawełny

Macica nie wykarmi wiedzą spragnionych
którzy przestali wierzyć bajkom
którzy bez posiadania racji
istnieją w koszach na śmieci
logika nie stworzy połączeń astralnych

udowodniono zgodność rzędów cyfr
realia nie wynikną poza zawiłości bawełny
patrzenie w oka mgnieniu zobaczy więcej
w otchłani niesprawnych neuronów
spora zawartość wysondowanej prawdy.

 

WIERSZ POCHODZI Z TOMIKU „POEZJA PĘKŁA”