Progresywne błagania rozsądku

Martwo ciągniona dzisiejszego dnia rozciągłość
bytów w senności
tuż po kambryjskiej eksplozji życia
kruchość prawdy
umiarkowanych zdarzeń odległością
bo każda ma swoje wady
na Gondwanie rozumu drapieżcy z pradziejów
miotają truchłem dziewicy matki
wielkie wymieranie dotyka opuszkami erupcji
wybrańców i resztę
terrorystów stężonych w iluzjach zaprzeczeń
budzących cię martwym
obliczając z ilości wariatów na metr kwadratowy
działania destrukcji
czynniki decydujące nieuczynionych zachodów
niezmienne w szczelnej zawiści
wyszarpane kolory przez kogoś wyposażonego w stado
własną miarą rzeczy
sztucznie spulchniona obojętność matki natury
progresywne błagania rozsądku
oddali drogą bierności w woreczku żółciowym
na śmietnik.

 

WIERSZ POCHODZI Z TOMIKU „POEZJA PĘKŁA”

2c komentarze/y do Progresywne błagania rozsądku

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>