Nienarodzona nowość

Ten sam zapach wiosny
identyczne wrażenie odniosło dziecko
już wtedy czuło tak samo
niejednoznaczność
bezcelowość
wiele poranków temu
piętno nie wzrosło wiosną
od zawsze tu było
każdego roku po zimie
nienarodzona nowość
niewzeszła satysfakcja
nie w każdym budzi się spokój.

Honorowe żelki z gliny dumnie pokryte wydzieliną godności

Żelujesz na ciele włos oślizgłością
idealne gruczoły wydzielają znakomicie
bez pamięci narażonej na szwank o możliwej łatwości
poślizgu honoru na własnej wylince

depczesz człowiecze powietrze bieżnikiem
zamontowano najnowszy z antyludzkim przeciw poślizgiem
musi zawodzić modna wartość z żurnalu
w poczuciu doskonałości na nogach glinianych

niezachwianie prześlizgniesz swą godność
jeśli nawet tak długo nóżki dadzą rady
dumę jednak uszczerbi pusta od wspomnień bez wydzieliny
z natury wykwintna inaczej starość.

 

WIERSZ POCHODZI Z TOMIKU „ŁOSKOT DROGI MLECZNEJ”

Lost & Found Mega*Zine #9

Numer 9: Oczekiwanie

LF9

ENGLISH VERSION HERE