Troczki

Luźno wiszące troczki oczu
rozsypany towar najniższej półki marketu
bo czasem spokój przychodzi
gdy miłość przestaje istnieć.

KONTYNUACJA MYŚLI

Mają się nijak

Oczekiwania obłędu delirycznego uczucia
nadzieje na lepsze obroty fortuny
co toczy się kanciastym owocem
w konfrontacji z rzeczywistością
jej absurdalnym poczuciem piękna
estetycznym wymogiem postury
mają się nijak
lub jak pragnienie
nie będące w stanie okiełznać rozumu
i tak ufam
możnością człowieka na tle wszechświata
wielkością wszechświata w człowieczym umyśle
że wszystko prócz uczuć
będzie ci obojętne.

Kwestia gustu rozwolnienia

Gust nie opowie się trójwymiarowo
zaznaczy terytorium smaku masowego odbiornika
wysmakowanie niczego eksplozją nie dopowie
zakwestionuje rzecz przekazu teoretycznie
da ci chwilę w kwestii ciszy zastanowień
nie zdąży z rekultywacją wzrokowych ideałów
przy niewydolnej gospodarce super-bohaterami
na wolnym rynku konsumpcji czasu widza
oczekujący mają się nijak wartościowo
rozpulchnieni głośną reklamą disco pacholęcia
pędzą do toalet zaklinać gustu rozwolnienia.