Ostatnia próbka młodości

Obserwuję niebo
na połoninie własnego bytu dziko rosnąca młodość
która nie przychodzi łatwo
zaśniedziała amnezją chryzografia
w magazynie domu starców
dla anachronicznych bogów
którzy odzyskują miłość z obozów
składowaną bezbożnie płótnem do dołu
nektar życia miażdżony duchowym głodem
nie rozciągnie ram
podniebne wojaże w błękicie niweczy ziemski plan
i czas przebywający krótsze dystanse
bo to już ostatnia próbka młodości.

 

LINK DO ROZSZERZONEJ WERSJI