Enancjomeryczny

Słowotoki szeptu w strumieniach choreografii enancjomeru ciała
to łatwiej zrozumieć niż milczące kwiaty starości szykowane za życia
albo śmierć cichcem igrającą z moim poczuciem humoru
dość agresywny taniec z bogiem zsyłającym ciągłe skurcze pęcherzyków płucnych
moje beztlenowe serce bez ciebie
wierzę
że nie zechcesz i nie zdołasz tego zrozumieć.

Poza ustrojem

Świat pełen oceanów niespełnionej miłości
i my nieumiejący pływać poza własnym ustrojem
mistyczna subtelność świeżych stokrotek na łąkach wiecznego lubowania
oraz palce czucia tkwiące w ekstraktach mrocznych kaźni
nawet jeśli to ci wisi to wcale nie znaczy że nie ciąży.

 

WIERSZ POCHODZI Z TOMIKU „POEZJA PĘKŁA”